"Opowiadania bizarne" Olgi Tokarczuk Pan PJK - jak powszechnie wiadomo - zamienił "Atlas kotów" na "Księgi Jakubowe" (800 stron - brr... pewnie przewidując nudy na swej trzeciej kadencji w sejmie?). Autor niniejszego zaś znalazł pod bożonarodzeniową choinką książkę Tokarczuk "Opowiadania bizarne" */. Nie czekając na opinię Prezesa do 3. kolejnej kadencji Zjednoczonej Prawicy (i PSL?) przeczytałem prezent od razu - a było to dobre i miłe czytanie. Nie spodziewałem się wcześniej subtelności u świeżej noblistki, ale choćby po tej lekturze mogę stwierdzić, że określenie feministka do niej nie pasuje. Owszem, są uszczypliwości wymierzone w mężczyzn, okraszone jedynym wulgaryzmem (?) "ty gnojku" (siostra przyrodnia matki Boya, podczas pożegnania przed eutanazją). A też groteskowe matczyne słoiki z przyprawami (czyżby aluzja do 'słoików' w Warszawie?). Odczułem klimat Stanisława Lema i Sławomira Mrożka - choć to co najmniej jeden ...
Posty
Wyświetlanie postów z luty, 2023